Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mocznik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mocznik. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 października 2009

Jesienne fretki

Jesienne deszcze zmusiły nas, by wreszcie zasiąść do komputera i napisać, co tam u Dziabągów słychać !

Ostatnio bylismy zajeci wizytami w lecznicy, bo nadszedl czas kolejnych frecich przegladów!
A oto wyniki:
Dziabąga znowu zaczal meczyc kaszel, wiec musial sie troche postresowac - pobieranie krwi, wizyta u kardiologa. Musimy walczyć z nadmiarem mocznika (co jest bbb trudne), poprawic lekko nadwatlona watrobke...a serce ma sie bez zmian (no jest malutenka poprawa, no ale ten kaszel). Chwilowo sytuacja jest opanowana i oby tak bylo dluugie miesiace! Trzymajcie kciuki!!!



Tasia zrobila sie jakas spiaca królewna, ogonek nie chcial porastać wloskami (po opóźnionym lysieniu letnim?)...a tu zbliża sie wiek 5,5 latek... wieć udalismy sie na badanie krwi! Stresu i niezadowolenia nie bylo konca, a wyniki - idealne!!!



Dyzio jeszcze sie nie odwazyl wyjsc z domu... bo jak wszyscy wiedza, to najprawdziwszy fretko-tchórz! ale i tak go czeka wycieczka - za miesiac cala trojka ma przeglad usg!

środa, 15 kwietnia 2009

Wiosna to źródło energii!

Wiosna jest piękna! Nareszcie taka, jaką lubimy - słoneczna z powiewiem orzeźwienia!
Dziabągi chętne do zabawy (co prawda, każdy o innej porze) czekają na wiosenne spacerki! Dyzio (słynny zmarźluch) nie zmienia jeszcze futerka - dumnie obnosi się ze swoim grubym, zimowym futerkiem, a Tasia postanowiła w ciągu 2 dni zmienić wygląd - teraz przypomina raczej szczurka, a nie fretkę ;)
Dziabąg ma lepsze i gorsze dni - a to chory pyszczek (niech ten mocznik pójdzie sobie precz!), a to wizyta u lekarza i płukanie... ale dzięki temu spaceruje, a to zabawowy zryw!

niedziela, 12 kwietnia 2009

Wiosenne świętowanie, pomimo nerwów

w drodze do przychodni
Dziabąg w roli zajączka wielkanocnego
drzemka pod lecznicą?

Dziabągi poczuły nadchodzącą wiosnę - temperatura się podniosła, więc już mniej śpimy, mniej jemy ... a w głowie nam tylko zabawy!!! Dyzio gania na potęgę Tasię, a Tasia buszuje ile się tylko da - istne diabełki!!!
Tylko Dziabąg nie może się w pełni cieszyć nadchodzącą wiosną - już po raz czwarty jego wrażliwe, starzejące się ciałko odczuło zmiany w pogodzie,ech...
Przełom jesieni i zimy, a potem zimy i wiosny są dla Dziadka czasem, kiedy łamie w kościach i wykręca w stawach!
Zaczęło się osłabienia nóżek, które to nie wróciły po ostatnim osłabieniu do normy. Rozpoczęliśmy walkę, ale pogoda postanowiła nam przeszkodzić-zaczęły się nawałnice i dni pełne przeszywającej wilgoci...wizyta u wetki i zaczynamy się leczyć-pełni optymizmu!!! Jednakże, po 10 dniach nic się nie zmieniło - na lepsze, a i pozornie na gorsze, więc znowu wizyta u wetki... i badanie krwi - nózki nie pracują, to i mocz zalega w pęcherzu - mocznik przekoroczony 4-krotnie, wrrr
Pani doktor mocno wierzy w Dziabąga i płuczemy go przez 2 dni - chłopak znosi to bardzo dzielnie, a i jego serducho jest wytrwałe!
Teraz czas poświętować...